Cześć!

Polubiłam peelingi enzymatyczne. Mam wrażliwą cerę i niewskazane jest w moim przypadku silne tarcie. Dlatego muszę zadowolić się peelingami, które pozbawione są ostrych drobinek. Początkowo myślałam, że takie peelingi nie działają zbyt skutecznie. Teraz wiem, że to nieprawda. Jakiś czas temu pokazywałam Wam peeling, który kupiłam w sklepie internetowym Skarby Syberii - jest to produkt marki Organic Shop. Skusiłam się na niego chyba przede wszystkim ze względu na połączenie zapachowe moreli i mango. Oba te owoce uwielbiam, a pora letnia to idealny czas na właśnie takie zapachy :)
organic-shop-peeling-enzymatyczny, peeling-morela-mango
Peeling morela-mango ma konsystencję gęstego kremu i nie zawiera drobinek. Został umieszczony w małej, wygodnej tubce o pojemności 75 ml. Cena tubki to około 11 złotych. A więc całkiem przystępna. Co mi się jednak mniej podoba w tym peelingu to jego zapach. Raczej kojarzy mi się z brzoskwinią, nie z połączeniem moreli i mango. Szkoda, że soczysty aromat mango tutaj nie dominuje, bo chyba podświadomie tego oczekiwałam :) Zapach po zmyciu nie jest już prawie wyczuwalny.
organic-shop-peeling-enzymatyczny, peeling-morela-mango

organic-shop-peeling-enzymatyczny, peeling-morela-mango
Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycolic Acid, Caprylic/Capric Triglyceride Glycerin, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, Cetearyl Glucoside, Sodium Hydroxide, Hydroxyethylcellulose, Angelica Archangelica Root Water, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Sodium Stearoyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Hexyl Cinnamal, CI 15985, CI 16255
organic-shop-peeling-enzymatyczny, peeling-morela-mango
Działanie delikatnego peelingu Organic Shop jest bardzo delikatne, ale skuteczne. Skóra staje się bardziej wygładzona i miękka. Poza tym po zmyciu peelingu czuć delikatne nawilżenie. Nie ma się napiętej, szorstkiej skóry. To pewnie zasługa olejków zawartych w składzie: z pestek moreli czy makadamia. Dla osób z suchą cerą to może być strzał w 10! Peeling jest bardzo wydajny, mimo że dość gęsty. Warto jeszcze dodać, że peeling łatwo się zmywa, chociaż rozprowadzanie go wymaga nieco więcej uwagi. Używałam go tak jak zaleca producent - raz bądź dwa razy w tygodniu. 
organic-shop-peeling-enzymatyczny, peeling-morela-mango

Mam wrażenie, że w przypadku peelingu enzymatycznego Organic Shop używam kremowego żelu do mycia twarzy nie peelingu. Skóra po jego użyciu nie jest podrażniona, a oczyszczona, gładka i delikatnie nawilżona. Gdyby nie ograniczona dostępność (spotkałam go w kilku sklepach internetowych), polubiłabym go bardziej :) Moje pierwsze spotkanie z marką Organic Shop oceniam naprawdę pozytywnie.

Dajcie znać, czy lubicie peelingi enzymatyczne - jeśli tak, polecam Wam również peeling Purederm

15 komentarzy:

  1. Gdy widzę mango, od razu zapala mi się lampka w głowie: "chcę!" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię peelingi enzymatyczne i mimo, że wolę proszkowe to ten mnie zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena jest bardzo przyzwoita, wiec jak tylko go znajdę na pewno go kupie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja już się przestawiłam na peelingi enzymatyczne i nie są dla mnie zwykłymi kremowymi żelami, kiedyś miałam zwykły peeling morelowy ale z soraya

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo długooo nie przepadałam za peelingami, z wiekiem stało się inaczej hehe i szukam jakiegoś fajnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie peeling musi być ostry, muszę go czuć bo enzymatyczne i tego typu peelingi u mnie nie zdają egzaminu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja średnio przepadam za enzymatycznymi. Lubię czuć efekt

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam z tej firmy te małe peelingi do ciała ;)

    Dziękuje za odwiedziny i pozostawienia komentarza, zawszę odwdzięczam się tym samym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym powiedziała, że ten peeling w ogóle nie pachnie :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze wolałam peelingi mocno zdzierające, ale ostatnio przekonuję się i do tych enzymatycznych.

    OdpowiedzUsuń
  11. czyli dobre i tanie z dobrym składem

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie niestety skóra nie była zadowolona, jest to wersja Estońska i ma całkiem inny skłąd niż oryginalna, szkoda tamta wypadałaby znacznie lepiej

    OdpowiedzUsuń
  13. On jest enzymatyczny??? Dlaczego ja wcześniej nie wiedziałam, koniecznie muszę spróbować bo nie dość, że lubię Organic Shop ( ich kawowa maska to dosłownie obłęd ) to dodatkowo tak jak i u Ciebie, mocne tarcie powoduje u mnie więcej szkód niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapach musi być fenomenalny :) Bardzo lubię peelingi tej marki :) takie do ciała

    OdpowiedzUsuń