Cześć Piękne!
Uwielbiam moment otwierania nowego pudełka Pure Beauty, bo nigdy do końca nie wiadomo, jakie perełki znajdą się w środku. W lutowej edycji Sweet Valentine szczególnie zaciekawił mnie sypki puder EVER GLOW od Hean. Już sama nazwa sugeruje efekt promiennej skóry, a ja jako fanka naturalnego, świeżego makijażu od razu wiedziałam, że muszę go wypróbować w swoim codziennym makijażu. Hean ma świetne produkty do makijażu, więc moja ciekawość była naprawdę spora.
Po otwarciu opakowania pudru Ever Glow od Hean od razu zwróciłam uwagę na bardzo drobno zmieloną, jedwabistą formułę. Puder jest lekki i delikatny, dzięki czemu na twarzy tworzy subtelną, niemal niewidoczną warstwę. Nie daje efektu ciężkiego matu, tylko delikatnie wygładza skórę i pozostawia ją miękką w dotyku. To właśnie takie produkty najbardziej lubię w codziennym makijażu – takie, które podkreślają naturalne piękno, zamiast je przykrywać.
To, co wyróżnia puder EVER GLOW, to jego rozświetlające wykończenie. Drobne mikroperełki pięknie odbijają światło i sprawiają, że skóra wygląda zdrowo oraz świeżo. Efekt jest bardzo subtelny, gdyż nie ma tu mowy o mocnym błysku, raczej o delikatnym glow, które daje wrażenie zadbanej, promiennej cery.
Po kilku użyciach mogę śmiało powiedzieć, że to bardzo przyjemny kosmetyk do codziennego makijażu. Jest lekki, wygładza skórę i dodaje jej naturalnego blasku, dzięki czemu twarz wygląda świeżo przez cały dzień. Słyszałam masę pozytywnych opinii na temat pudrów Hean i nie były zupełnie przesadzone.
Cieszę się, że znalazłam go w pudełku Pure Beauty Sweet Valentine, bo to jeden z tych produktów, które potrafią naprawdę pozytywnie zaskoczyć i szybko znaleźć swoje miejsce w kosmetyczce na stałe.
Znacie ten puder? Jakie są Wasze ulubione pudry?
Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką Pure Beauty.
Brak komentarzy