Cześć Piękne!
Ostatni box Pure Beauty by HUSHAAABYE#9 totalnie mnie zachwycił! Piękna kwiatowa grafika w nieco zimowym wydaniu jak zwykle zrobiła na mnie wrażenie. Sama zawartość także powala na kolana. To są naprawdę pudełka z wyższej półki z imponującą wręcz zwartością. Zimowo-świąteczna edycja HUSHAAABYE#9 zadba o naszą cerę, ciało i włosy. Jestem wielką fanką boxów pełnych pielęgnacyjnych perełek, a ta edycja zdecywanie w nie obfituje. Nie brakło również perfumowej niespodzianki i kolorówki. Zapraszam Was na unboxing tego przepięknego pudełka.
1. Kanu Nature peeling do ciała magnolia z bławatkiem 64,49 zł/350g
Marka Kanu Nature słynie z produktów, które doskonale relaksują. W pudełku znalazł się peeling do ciała o kojącym zapachu magnolii z dodatkiem suszonych kwiatów bławatka. Jest to peeling solny na bazie olejowej. Fajnie, że producent pisze od razu, iż peeling pozostawia warstwę ochronną na skórze, bo to jest istotne. Ja akurat lubię takie produkty, ponieważ nie trzeba po kąpieli używać już balsamu do ciała. Peeling złuszcza martwy naskórek i wygładza skórę. A za sprawą witaminy E w składzie odżywia i nawilża ciało. Lubię używać peelingów, więc chętnie poznam ten produkt.
2. Soap&Friends Perfumy damskie XE 49,99zł/10ml
W ostatnim czasie chętnie sięgam po nowe marki perfum, więc natychmiast otworzyłam zapach XE od Soap&Friends. Jaką on ma moc! Na początku czuć w nim cytrusy: pomarańcze oraz cytryny, dopełnione szlachetną bergamotką. Zapach wydaje się taki ciepły, letni, lekko orzeźwiający. W sercu tego zapachu mamy owocowe akordy, które dodają słodyczy. A wszystko dopełnione otulającą ambrą, zmysłowym piżmem i słodką wanilią. Jest to naprawdę nieziemskie połączenie! Bardzo lubię takie cytrusowo-słodko-piżmowe połączenia. Pasują i na randkę, i na zakupy. To zapach nowoczesnej kobiety. Zapiszcie sobie nazwę tych perfum i sprawdźcie same! Gwarantuję Wam, że pozostaną w Waszej pamięci na długo.
3. NATU.U premierowy zestaw miniatur: Eternal Youth Rejuvenating Face Elixir odmładzający eliksir do twarzy oraz Eternal Defense Hydro-Protective Face Essence esencja hydro-ochronna do twarzy oraz Eternal Shield Age-Defying Face Cream krem do twarzy przeciw oznakom starzenia 129zł/3x15ml
Tutaj totalne zaskoczenie! Mamy miniatury od nowej na naszym rynku kosmetycznym marki NATU.U. Przyznam, że ich szata graficzna jest wprost nieziemska - od razu kojarzy się z naturą. Jestem podekscytowana na myśl o tym, że poznam te premierowe produkty. Są to Eternal Youth Rejuvenating Face Elixir odmładzający eliksir do twarzy oraz Eternal Defense Hydro-Protective Face Essence esencja hydro-ochronna do twarzy oraz Eternal Shield Age-Defying Face Cream krem do twarzy przeciw oznakom starzenia. Wszystkie formuły kosmetyków NATU.U łączą moc naturalnych ekstraktów roślinnych z wysoce zaawansowanymi składnikami aktywnymi. Coś czuję, że mogą być to prawdziwe perełki!
4. Clarena Anti-Age Roller Cocktail 109zł/30ml
Po 30 roku życia stawiam na pielęgnację anty-ageing, więc super, że w pudełku znalazł się Koktajl przeciwzmarszczkowy z komórkami macierzystymi i kwasem hialuronowym marki Clarena. Bardzo lubię tę firmę, toteż liczę, że koktajl dobrze mi się sprawdzi i podniesie moją pielęgnację na wyższy poziom. Zawiera on roślinne komórki macierzyste, które stymulując odnowę komórkową, biologicznie odmładzają skórę. Producent obiecuje, że kompleks peptydowy wraz z kwasem hialuronowym remodelują macierz międzykomórkową i włókna podporowe skóry. Brzmi to naprawdę ciekawie.
5. Uzdrovisco Lipid Essence emulsja oczyszczająca i łagodząca 44 zł/200ml
Emulsja oczyszczająca i łagodząca Lipid Essence od Uzdrovisco szczególnie wpadła mi w oko. Moja cera uwielbia takie kosmetyki oczyszczające. Jest to produkt przeznaczony właśnie dla cery suchej, wrażliwej, reaktywnej. Skład jest bogaty w 7 rodzajów ceramidów, 5% bio-lipidów, pentawitynę. Kosmetyk zawiera również probiotyk. Patrząc na skład można się spodziewać, że będzie to produkty delikatny dla skóry, dbający o jej barierę hydrolipidową, niepozostawiający uczucia ściągnięcia po myciu. Podobno posiada również zmysłową konsystencję i zapach. Już nie mogę się doczekać pierwszego użycia!
6. Feedskin eliksir z wąkrotą azjatycką 32,99zł/30ml
Boxy Pure Beauty zachwycają, ponieważ zawsze znajdziemy w nich ciekawe nowości. W tej edycji mamy nową linię Centella Asiatica od Feedskin (czyli dziecka Sylveco). W pudełku umieszczono aż dwa produkty. Pierwszy z nich to eliksir z wąkrotą azjatycką. Za jej sprawą ma on działanie łagodzące. Prócz wąkroty to skoncentrowane serum zawiera także galusan epigallokatechiny (EGCG), który charakteryzuje się właściwościami antyoksydacyjnym. Eliksir chroni skórę przed działaniem stresu oksydacyjnego, a także niweluje wolne rodniki. Zdecydowanie przyda się teraz.
7. Feedskin pianka do mycia twarzy z wąkrotą azjatycką 25,99zł/150ml
Drugi produkt należący do linii Centella Asiatica od Feedskin to pianka do mycia twarzy. Nieco nietypowe jest opakowanie tej pianki, ponieważ zawiera silikonową nakładkę myjącą-szczoteczkę. Pianka polecana jest szczególnie cerom tłustym, ze skłonnością do niedoskonałości, wrażliwym. W składzie tego kosmetyku prócz oczywiście wąkroty azjatyckiej, znajdujemy również niacynamid, złuszczający kwas salicylowy (BHA), a także kwas hialuronowy i pantenol. Pianka usunie zanieczyszczenia i resztki makijażu w sposób delikatny, nie powodując uczucia ściągnięcia. Silikonowa szczoteczka ma zapewniać dodatkowy masaż, który poprawia mikrokrążenie. Mocno mnie kusi ta pianka, choć mój typ cery jest trochę inny.
8. Iuno Cosmetics paleta cieni 59zł/szt.
W pudełku nie mogło braknąć także kolorówki! Piękne makijaże będą powstawać dzięki palecie cieni od marki Iuno Cosmetics. Paleta zawiera trzy cienie w moich ulubionych odcieniach - w pudełku otrzymałam paletkę o numerze 304 (były jeszcze szarości oraz fiolety). Mamy tutaj jasny kremowy cień, celgasty błysk, a także mocniejszy czekoladowy kolor. Takie trio pozwoli na wykonanie zarówno dziennego, jak i wieczorowego makijażu. Ze względu na małe rozmiary paletkę można zabrać ze sobą na wyjazd, schować do torebki. Jestem bardzo ciekawa jak spisze się ta paleta! Nie miałam jeszcze bowiem do czynienia z tym producentem i zupełnie nie wiem czego się spodziewać.
9. Simple Nature by Clochee Repair naprawczy krem-balsam 56zł/50ml
Naprawczy krem-balsam Repair Simple Nature by Clochee to produkt w zasadzie idealny na zimę. Jego otulająca konsystencja ma za zadanie stworzyć na skórze warstwę okluzyjną, chroniącą przed działaniem czynników zewnętrznych. Bazę kremu stanowią ceramidy, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie skóry i porządnie nawilżają. Do tego w formule umieszczono probiotyki spowalniające proces starzenia się, a także cynk, który neutralizuje zaczerwienienia i mikrouszkodzenia skóry. Jest to krem szczególnie przydatny przy problemach z zaburzoną barierą hydrolipidową czy podczas kuracji retinoidami. Będzie świetnym wyborem dla wszystkich fanek gruntownego odżywienia skóry.
10. Nature Queen odżywczy krem pod oczy 44,70zł/30ml
Odżywczy krem pod oczy polskiej marki Nature Queen zawiera kompleks aż 9 ekstraktów roślinnych, które zadbają o naszą skórę wokół oczu. Dodatkowo, formuła zawiera masło kakaowe, a także roślinną kofeinę i hydromanil. Skład jest więc po brzegi wypełniony różnymi dobrociami. Krem ma za zadanie odżywiać, nawilżać, wygładzać i regenerować delikatną skórę wokół oczu. Dodatkowo, zmniejsza opuchnięcia, a także cienie pod oczami. Brzmi jak ideał dla matek małych dzieci :)
11. Niuviu by So!Flow Matcha Time maska do włosów 24,99zł/200ml
Do włosów otrzymaliśmy w pudełku maskę Niuviu by So!Flow z linii Matcha Time. Jest to kosmetyk dedykowany włosom osłabionym z tendencją do wypadania. W składzie kosmetyku umieszczono biotynę, ekstrakt z matchy, masło shea i olej bawełniany, które to zapewniają włosom głęboko regenerację i ochronę przed puszeniem. Maska ma intensywne działanie odżywiające i nawilżające. Sprawi też, że włosy stają się miękkie i mniej podatne na uszkodzenia. Ostatnio po raz pierwszy użyłam maski tej marki i moje włosy miały po niej good hair day, więc liczę, że i ten kosmetyk okaże się stosem. Szał na matchę wciąż trwa.
12. Beaute Marrakech odmładzająca esencja do twarzy i pod oczy z koenzymem Q10 58,20zł/50ml
Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy mamy w zanadrzu jeszcze kilka produktów. Tym razem skupimy się odmładzającej esencji do twarzy i pod oczy z koenzymem Q10 od Beaute Marrakech. Ten kosmetyk polecamy jest cerze z pierwszymi oznakami starzenia się, zmarszczkami, a także cerom dojrzałym. Esencja działa wygładzająco, spłyca istniejące zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych. Dzięki zawartości koenzymu Q10 ma silne działanie antyoksydacyjne. Jako fanka koreańskiej pielęgnacji polubiłam esencje, wiec cieszę się, że coraz więcej marek wprowadza tego typu kosmetyki. Bardzo lubię wprowadzać takie dodatkowe kroki do swojej rutyny.
13. Farmona zestaw kremów do rąk 35,99zł/4x50ml
Uroczo prezentuje się także dodatkowy produkt w boxie HUSHAAABYE#9, a raczej zestaw czterech kremów do rąk Farmona w iście świątecznej szafie graficznej. Bajkowe opakowania zdecydowanie przyciągają uwagę. Te malutkie tubki odpowiadają za wygładzenie, regenerację, odżywienie i nawilżenie dłoni - w trosce o piękne dłonie. Z tymi kremami nasze dłonie będą zadbane. Taki zestaw to idealny pomysł na prezent, choć ja w pierwszej kolejności najbardziej lubię robić prezenty sobie.
14. Yasumi ampułka z kwasem glikolowym 57zł/3x3 ml
W pudełku znalazł się również zestaw trzech ampułek z kwasem glikolowym od gabinetowej marki Yasumi. Jest to produkty specjalistyczny i przyznam, że od razu zwrócił moją uwagę, ponieważ w takiej formie peelingu jeszcze nie miałam. Główny składnik preparatu, kwas AHA jest naprawdę wielozadaniowy. Przede wszystkim usuwa martwe komórki naskórka, przez co reguluje pracę gruczołów łojowych. Co więcej, poprawia wchłanianie składników aktywnych, pomaga zwalczyć, m.in. problem zapalenia okołomieszkowego, poprawia nawilżenie skóry oraz minimalizuje przebarwienia. Regularne stosowanie może więc przynieść bardzo ciekawe efekty! Obecna pora roku to najlepszy moment na stosowanie tego typu kuracji.
15. Miya Cosmetics BEAUTY.lab ukojenie mleczny tonik łagodzący 44,99zł/100ml
Mleczny tonik łagodzący ukojenie od BEAUTY.Lab marki Miya Cosmetics to ostatni już kosmetyk, który biorę pod lupę w pudełku. Kiedyś miałam już okazję poznać emulsję myjącą tego producenta, właśnie dzięki Pure Beauty - i do dziś pamiętam, że była świetna. Mleczny tonik nie dość, że brzmi jak ukojenie dla skóry, to jeszcze ma łagodzić podrażnienia, nawilżać, wzmacniać barierę ochronną naskórka i utrzymywać prawidłowy poziom mikrobiomu - a tego nasza cera potrzebuje zimą. Warto zauważyć, że jest to kosmetyk bezzapachowy. Brzmi jak bardzo udany produkt.
16. Krainaherbaty.pl lizak z herbatą czarną, zieloną lub owocową 11,30zł/1 szt.
W pudełku znalazł się również ciekawy dodatek w formie lizaka z herbatą od marki Krainaherbaty.pl. Wow, czegoś takiego się nie spodziewałam! Mieszanka herbat czarnych, zielonych bądź owocowych zamknięta w lizaku z izolmatu zachwyciła mnie. Ta nowoczesna forma podania robi ogromne wrażenie. Mnie trafiła się herbata czarna z dodatkami takimi jak skórka pomarańczy, truskawka, trawa cytrynowa, bławatek oraz nagietek. To bardzo ciekawa alternatywa dla osób szukających urozmaicenia zimowych wieczorów.
Podsumowanie box Pure Beauty HUSHAAABYE#9
Box Pure Beauty by HUSHAAABYE#9 to prawdziwa gratka dla miłośników pielęgnacji. Mamy tutaj mnóstwo wysokopółkowych kosmetyków, które idealnie wpasowują się w obecny zimowy sezon, a wszystko okraszone cudowną kwiatową grafiką. Ja jestem totalnie zachwycona tym pudełkiem, ponieważ wykorzystam wszystkie produkty! Musiałbym wymienić naprawdę wszystko po kolei, ponieważ wszystko jest cudowne! Wspomnę tylko, że ogromnie ucieszyły mnie nowości NATU.U - takie premiery to zawsze łakomy kąsek dla kosmetycznych freaków. Na kolana powalił mnie też zapach Soap&Friends - urzekający, trwały i kobiecy. Łagodzący tonik Miya czy oczyszczająca emulsja Uzdrovisco to podstawa codziennej rutyny. W oko wpadła mi również przepiękna dzienna paletka Iuno Cosmetics. Już nie mogę doczekać się relaksu z peelingiem do ciała magnolia z bławatkiem od Kanu Nature. To pudełko można jeszcze kupić na stronie internetowej Pure Beauty. Myślę, że nie muszę dużo mówić - po prostu warto!
Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką Pure Beauty.
Brak komentarzy