Trend #skincycling - skuteczna metoda czy nowa moda?

Trend #skincycling - skuteczna metoda czy nowa moda?

Cześć!

Trend #skincycling to dla mnie zupełna nowość! Polega on na wykorzystaniu kilku kosmetyków ze składnikami aktywnymi w ramach uporządkowanej rutyny pielęgnacyjnej. Patrząc na cykl 4-dniowej rutyny zaproponowany przez markę Garnier, myślę, że to może się udać. Zaraz przedstawię Wam jakie składniki odgrywają główną rolę w takiej pielęgnacji wraz z propozycjami produktów. Zapraszam fanki #skincycling! Zobaczcie jak #skincycling box dostałam od Pure Beauty


Noc #1 ZŁUSZCZANIE
Pierwszej nocy sięgamy po produkt złuszczający. Warto wybrać kosmetyk, który oferuje chemiczne złuszczanie zamiast mechanicznego. Zalecane składniki aktywne to kwasy AHA, BHA czy kwas migdałowy. Na początku zaczynamy od niskich stężeń, które możemy stopniowo zwiększać. Tutaj można sięgnąć po serum przeciw niedoskonałościom Garnier Pure Active (49,99zł/30ml). 


Noc #2 RETINOIDY

Drugiego wieczoru sięgamy po kosmetyk z retinolem. Oczywiście najpierw najlepiej wybrać niskie stężenie i powoli budować tolerancję.  L’Oreal Paris Revitalift Laser to produkt, który pomaga ujędrnić skórę i zredukować zmarszczki. Zawiera w składzie retinol. 


Noc #3 i #4 REGENERACJA

Dwa kolejne wieczory regenerujemy skórę. Nocą regeneracja jest najsilniejsza, sięgamy więc po kosmetyki zawierające ceramidy, kwas hialuronowy czy inne składniki nawilżające. Serum z kwasem hialuronowym Mixa Hyalurogel nawilża i poprawia elastyczność oraz sprężystość skóry, a Mixa Hyalurogel bogaty krem intensywnie nawilża i jednocześnie zapewnia komfort cerze. 

Poranna pielęgnacja – antyoksydacja + ochrona UV

Stosując kwasy i retinoidy, musimy pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej. Pod krem z filtrem nakładamy produkt antyoksydacyjny z witaminą C. Znajdziemy ją w serum przeciw przebarwieniom Garnier Vitamin C, które redukuje przebarwienia, rozświetla i wygładza skórę. Jeśli chodzi o produkt z filtrem słusznym wyborem będzie L’Oreal Paris Revitalift Clinical, którego skład został wzbogacony o wypełniający niskocząsteczkowy kwas hialuronowy. 

Skin cycling - zalety 

Takie podejście do tematu ma sporo zalet. Myślę, że sprawdzi się w przypadku osób, które z jakichś powodów nie są systematyczne w swojej pielęgnacji. Łatwo jest zapamiętać bowiem 4-dniowe cykle i wyrobić w sobie nawyk. Dodatkowo nasza pielęgnacja jest usystematyzowana, opiera się na kilku produktach, które zawierają najistotniejsze składniki aktywne świetnie wpływające na cerę. To wszystko wydaje się naprawdę proste. 

Jestem ciekawa czy słyszeliście już o metodzie skin cycling? Czy znacie kosmetyki, które zostały przedstawione w moim wpisie?

Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką PURE BEAUTY. 
Pure Beauty Box Wild Flowers

Pure Beauty Box Wild Flowers

Cześć!
Najnowsze pudełko Pure Beauty Wild Flowers znów zachwyciło swoją grafiką. Kwiatowe motywy zawsze były obecne na moich profilach, więc uważam, że to taka "moja" edycja. Piękne, sztywne pudełko z kosmetyczną zawartością może być idealnym prezentem dla przyjaciółki, mamy czy partnerki. Może też to być prezent dla samej siebie! Dziewczyny na profilu Pure Beauty na Instagramie tak cudownie opisywały tę edycję, że naprawdę nie mogłam się jej doczekać. Dziś zapraszam Was na wpis gdzie pokazuję całą zawartość pudełka Wild Flowers od Pure Beauty.  

1. Adopt woda perfumowana  39,99zł/30ml

Pierwszy produkt, który od razu wpadł mi w oko to woda perfumowana Adopt (marka jest dostępna w drogeriach Rossmann). W swoim pudełku znalazłam wersję Cubana - słodki zapach, który świetnie wpisuje się w aktualną aurę;) Ten zapach przywodzi mi na myśl rozgrzane plaże w jakimś ciepłym kraju. Dodatkowo w formule umieszczono tysiące maleńkich skrzących się drobinek, które mienią się w słońcu i podkreślają opaleniznę. To bardzo udana owocowo-kwiatowa woda. Serdecznie polecam ♥️

2. L'Occitane en Provence krem do rąk masło shea 35zł/30 ml

Krem do rąk masło shea od marki L'Occitane en Provence ucieszył mnie niezmiernie! Jeszcze nigdy bowiem nie miałam okazji poznać kosmetyków tego producenta. Krem do rąk zawiera aż 20% organicznego masła shea. Posiada super bogatą formułę, która jednak szybko się wchłania, by chronić, odżywić i nawilżyć dłonie. Zawarte w składzie ekstrakty z miodu i migdała oraz olej z kokosa w połączeniu z masłem shea tworzą skuteczny krem do rąk. Tubka prezentuje się niezwykle gustownie i już nie mogę się doczekać jak zacznę używać tego produktu. 

3. Miya Cosmetics Mywatermask maska intensywnie nawilżająca do twarzy i okolic oczu 39,99zł/50ml

Ta maska intensywnie nawilżająca do twarzy i okolic oczu marki MIYA od dawna była na mojej wishliście. Jest ona polecana zwłaszcza do skóry suchej i bardzo suchej, szorstkiej, matowej, z drobnymi zmarszczkami. Jest to tzw. sleeping mask, którą aplikujemy na noc i zmywamy rano. Możemy maskę stosować również jako bazę pod makijaż. W składzie znajdziemy ekstrakty z różeńca górskiego i lnu, olej z pestek winogron, betainę, wosk z borówki,  masła mango, masło shea i m.in witaminę E - a to bardzo fajne składniki. 

4. Soraya Botanic Retinol botaniczne super serum wygładzające 26zł/30ml

Soraya Botanic Retinol Botaniczne super serum wygładzające zawiera aż 97% składników pochodzenia naturalnego. Zostało stworzone z myślą o codziennej pielęgnacji cery dojrzałej. Skoncentrowana formuła skutecznie nawilża, wygładza zmarszczki, zwiększa napięcie i jędrność skóry. Poprawia także koloryt cery i pozostawia ją rozjaśnioną i odświeżoną. W składzie serum nie znajdziemy jednak stricte retinolu tylko bakuchiol.

5. Bielenda Sparkly Lips brokatowy balsam do ust z efektem Glow Elf Queen 19,99zł/3,8g

Jakiś czas temu w jednym z boxów Pure Beauty znalazłam już świetny miodowy balsam do ust marki Bielenda, więc ten brokatowy balsam do ust z efektem Glow tego producenta również mnie intryguje. Wymiennie umieszczono w boxie trzy wersje balsamu, mnie trafiła się niebieska, czyli Elf Queen. W swoim składzie "królowa elfów" zawiera masło shea i masło mango. Usta po użyciu balsamu  stają się nawilżone, rozświetlone i gładkie. 

6. Vianek łagodząco-wygładzający peeling do ciała 35zł/265g

Znów się powtórzę, ale bardzo lubię produkty polskiej marki Vianek. Ten peeling zdaje się, że już gościł w mojej łazience, ale wrócę do niego z przyjemnością. Jest to łagodząco-wygładzający peeling do ciała z drobno zmielonymi pestkami czarnego bzu oraz cukrem. Bazą kosmetyku jest olej kokosowy oraz witamina E, które dzięki swoim właściwościom, zmiękczają i zapewniają ukojenie skórze skłonnej do podrażnień. Delikatny, relaksujący zapach sprawia, że masaż skóry staje się przyjemnością, a efekty widoczne są już po pierwszym użyciu. Duże opakowanie wystarczy na pewno na długo. 


7. Musthave żel złuszczający naskórek Gold Essence 109zł/120g

Od marki Musthave (dostępnej w Hebe) otrzymaliśmy w pudełku Wild Flowers żel złuszczający naskórek Gold Essence. Produkt wygląda naprawdę luksusowo i elegancko - w końcu 120g kosztuje 129zł. Bardzo jestem zaintrygowana tym kosmetykiem. Ma być to połączenie produktu złuszczającego i odżywiającego, który działa w nocy. Kwasy oczyszczają, wygładzają i rozświetlają skórę, natomiast aloes, złoto koloidalne i witaminy A,C,E chronią i wzmacniają powierzchnię skóry. To może być prawdziwy hit. 

8. Sylveco Wow serum do twarzy 30zł/15ml

Serum do twarzy Sylveco Wow to lekkie, bezolejowe serum z 5% zawartością niacynamidu. Linia Wow przeznaczona jest do pielęgnacji cery nastolatków. Serum dedykowane jest zwłaszcza cerze przetłuszczającej się, ze skłonnością do niedoskonałości. W jego składzie odnajdziemy również sok z brzozy, ksylitol oraz kwas hialuronowy, czyli składniki aktywne dla każdej skóry. 


9. Miya Cosmetics superHAIRday suchy szampon 34,99zł/10g

Nie spodziewałam się w ofercie marki MIYA suchego szamponu, ale chętnie go wypróbuję. Z tego co już zdążyłam się zorientować szampon ma bardzo pozytywne opinie. Można go stosować na dwa sposoby: jako suchy szampon, gdy nasze włosy potrzebują odświeżenia bądź też jako puder do stylizacji. Suchy szampon Miya unosi włosy u nasady, dzięki czemu fryzura wygląda świeżo i nabiera objętości. Puder ma ponadto dostosowywać się do koloru włosów, nawet tych ciemnych. Podoba mi się także kompaktowe opakowanie.


10. Dr Irena Eris Clinic Way dermokrem głęboko ujędrniający 2⁰ na noc 140 zł/50ml (w boxie 25ml)

Kolejny kosmetyk to jeden z mocniejszych punktów tej edycji. Co prawda otrzymaliśmy połowę pełnowymiarowego opakowania, tj. 25 ml, ale myślę, że i to wystarczy, aby dobrze przetestować dermokrem głęboko ujędrniający 2⁰ na noc od Dr Irena Eris. Szykuję się tutaj na naprawdę intensywne odmłodzenie. Krem ma bowiem za zadanie niwelować zmarszczki oraz ujędrniać cerę, głęboko ja odżywiając. W składzie znajdziemy aktywator odnowy skóry FGF1 LMS™ oraz kompleks retinoidów. Myślę, że to połączenie składników może być skuteczne. 


11. Medisept spray do dezynfekcji powierzchni Neutral 11,99zł/100ml

Kolejny produkt z pudełka to spray do dezynfekcji powierzchni Neutral od Medisept. Można dostać go chociażby w drogeriach Rossmann. Nadaje się do dezynfekcji powierzchni wszelkiego rodzaju (blatów, włączników światła, kart płatniczych, łazienek). Z powodzeniem można stosować go również do powierzchni mających kontakt z żywnością, ponieważ posiada neutralny zapach. Myślę, że w sezonie wakacyjnych wyjazdów to produkt, który na pewno się przyda. 

12. Arganove naturalna ziołowa pasta do zębów dla wrażliwych dziąseł 16,49zł/100ml

Dzięki Pure Beauty odkryłam już kilka ciekawych past do zębów, więc liczę, że i naturalna ziołowa pasta do zębów Arganove okaże się prawdziwym cudem. Co więcej, ostatnio borykam się z problemem wrażliwych dziąseł, także chętnie sprawdzę jak pasta dedykowana temu aspektowi odnajduje się w akcji. W składzie tej żelowej ajurwedyjskiej pasty znajdziemy takie składniki jak goździki, lukrecja i mięta. 

13. Faceboom baza pod makijaż 39,99zł/30g

W tym sezonie czekają mnie dwa wesela, więc super, że będę mieć okazję poznać bazę Faceboom. Podoba mi się jej kolor, liczę, że fajnie dostosuje się do mojej cery. Jest to baza wygładzająco-rozświetląjaca, a ja taki efekt lubię najbardziej. Skład bazy jest co najmniej intrygujący - jest tutaj nawilżająca betaina, ekstrakt z hibiskusa oraz ekstrakt z pitai. Brzmi to nieco egzotycznie i z drugiej strony zachęcająco :) 

14. Syoss Keratin odżywka do włosów słabych i łamliwych 23,99zł/250ml

Dawno już nie miałam okazji stosować produktów marki Syoss, więc teraz będę mieć dobrą okazję, aby to zmienić. W pudełku Wild Flowers skryła się bowiem odżywka do włosów słabych i łamliwych z linii Keratin. Jest to produkt inspirowany Japonią. W składzie umieszczono kompleks aminokwasów z które stanowią podstawowy budulec włosów oraz kwiat błękitnego lotosu. Dzięki odżywce nasze włosy staną się 20x mocniejsze. 

15. Gliss Night Elixir nocna kuracja do włosów bez spłukiwania - próbka 

Tej nowości od Gliss byłam mega ciekawa, więc super, że będę miała okazję poznać próbkę. Night Elixir ma nieco mroczną szatę graficzną, która bardzo wpada w oko. Kosmetyk pielęgnuje nasze włosy, gdy śpimy, a do tego ma podobno bardzo relaksujący zapach. 

Czy warto kupić pudełko Pure Beauty Wild Flowers? Odpowiadam, że warto. Pudełko jak zwykle jest wypełnienie po brzegi różnorodnymi kosmetykami. Najbardziej intryguje mnie dermokrem głęboko ujędrniający Dr Irena Eris, krem do rąk L'Occitane, woda perfumowana Adopt oraz i intensywnie nawilżająca maska Miya. Liczę tutaj na prawdziwe hity :) Jednak i pozostałe produkty są godne uwagi. Z obecnej edycji znam jedynie jeden produkt, czyli peeling Vianka, pozostałe kosmetyki są u mnie po raz pierwszy. 

Najbardziej opłaca się subskrypcja Pure Beauty - przy takim rozwiązaniu cena za jedno pudełko wychodzi naprawdę korzystna. 

Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką PURE BEAUTY. 

Jak podoba się Wam zawartość pudełka Pure Beauty? Co najbardziej wpadło Wam w oko?
Kampania Streetcom i Glade

Kampania Streetcom i Glade

Cześć!

Jeśli obserwujecie mojego Instagrama, to zapewne zauważyliście, że jakiś czas temu otrzymałam paczkę produktów Glade w ramach kampanii Streetcom. Testowanie takiej pachnącej przesyłki to była ogromna przyjemność. Dziś przedstawię Wam jak kształtuje się moja opinia na temat produktów Glade, które otrzymałam do testów. Zapraszam serdecznie ♥️

W paczce testerskiej znalazłam:
- świecę Calm Mind Bergamotka + trawa cytrynowa x1
- odświeżacz powietrza pachnące patyczki Refreshing Energy Rozmaryn + jagody jałowca x3

Jak tylko otworzyłam przesyłkę, to już wiedziałam, że zapachy są przepiękne! Całe opakowanie pachniało jak świeca, czyli połączenie bergamotki i trawy cytrynowej. Bardzo to udane połączenie. 

Świeca Glade Aromatherapy Calm Mind Bergamotka + trawa cytrynowa 

Świeca to sporych rozmiarów szklany słoik z metalową zakrętką, która ma za zadanie przedłużać trwałość samego zapachu. Bardzo mi się podoba całe opakowanie i jego szata graficzna. Prostota i elegancja w jednym. Na etykiecie widać najważniejsze informacje - jest bardzo przejrzyście - jeden rzut oka na nią i w zasadzie już wszystko wiemy.  

Sam zapach tej sojowej świecy Glade jest urzekający. Nie mogłam oderwać od niego nosa! Świeżość, odprężenie i relaks w jednym. Aromat jest dość intensywny, na pewno mocy dodają mu olejki eteryczne. Lubiłam sięgać po tę świecę wieczorami, po całym dniu była to dla mnie aromaterapia. 


Glade Aromatherapy Reed Diffuser Refreshing Energy - odświeżacz powietrza pachnące patyczki Rosemary + Juniper Berry (rozmaryn + jagody jałowca)

Główna gwiazda przesyłki to patyczki zapachowe rozmaryn + jagody jałowca. Szczerze mówiąc, obawiałam się tego zapachu. Lubię od czasu do czasu otoczyć się ziołowymi aromatami, jednak trochę bałam się, że będzie zbyt wytrwanie... Jednak powiem szczerze, że ten zapach mnie uwiódł. Kojarzy mi się z luksusem i elegancją. Od chwili zanurzenia patyczków w płynie pomieszczenia w domu wypełniają się niebanalnym aromatem. Czuję go za każdym razem, gdy wchodzę do domu, mimo że buteleczka znajduje się salonie. Zapach jest cudowny. Nie jestem najlepsza w opisywaniu zapachów, ba, nie wiem nawet jak pachną jagody jałowca 😆 Wiem, że jest to zapach nieco słodki, nieco ziołowy, z charakterem, wielowymiarowy. Mam już go kilka tygodni, a nadal czuć jego moc. Myślę, że zapach spokojnie przetrwa 45 dni, które obiecuje producent. 

Sama buteleczka odświeżacza Glade jest niezwykle prosta. Na kartoniku mamy ogrom istotnych informacji, natomiast sama buteleczka z patyczkami jest mocno sauté. Dzięki temu pasuje do każdego wnętrza, wręcz wtapia się w wystrój. Moim zdaniem to bardzo dobre posunięcie ze strony producenta. 


Dawno już w moim domu nie było tak pachnących produktów. Jestem pod mega wrażeniem. Przyznaję, że jakoś pomijałam wcześniej markę Glade, kupując świece czy odświeżacze do domu. Teraz chętniej będę sięgać po produkty tej marki, ponieważ miałam okazję sama przetestować jak dobrej są jakości. 

Wpis powstał w ramach współpracy ze Streetcom i Glade #prezent 

Jeśli chcesz tak jak ja testować produkty za darmo możesz użyć mojego linka do zarejestrowania się w Streetcom
MIYA HAND.lab Peeling wygładzający do dłoni i paznokci z olejkami

MIYA HAND.lab Peeling wygładzający do dłoni i paznokci z olejkami

Cześć!

Zadbane dłonie to wizytówka każdej kobiety. Często myślę o swoich dłoniach, ponieważ chciałabym nieco przedłużyć ich młodość. Z miłą chęcią otworzyłam więc peeling HAND.lab od marki MIYA, który znalazłam w boxie Pure beauty Fantastycznie. Peelingu dedykowanego dłoniom nie miałam już wieki, więc byłam bardzo ciekawa jak ten produkt będzie się spisywał. Wiadomo, że można dłonie potraktować peelingiem do ciała, wszak dłonie to też część ciała. Jednak specjalny produkt do dłoni brzmi jakoś tak bardziej profesjonalnie:) 

Od producenta:
Stosuj Peeling HAND.lab regularnie, a Twoja skóra stanie się nawilżona, gładka, będzie wyglądać młodziej. Przebarwienia staną się mniej widoczne, rozjaśnione, a skóra nabierze równego, zdrowego kolorytu. Dla najlepszych efektów rozpocznij pielęgnację od pełnej kuracji HAND.lab z Serum i Maską do rąk.

Peeling HAND.lab Miya zamknięto w plastikowej, miękkiej tubce z zamknięciem typu klik. Pachnie on dość "naturalnie" - wyczuwam w nim swoisty zapach olei. Jeśli chodzi o drobiny peelingujące (krzemionka, kukurydza, orzech włoski) to jest ich mnóstwo. Są jak ziarenka piasku - nie rozpuszczają się przy kontakcie z wodą, ale też nie są drażniące. Doskonale spełniają swoją rolę - wygładzają skórę i złuszczają martwy naskórek. Peeling Miya zapewnia naprawdę przyjemny masaż dłoniom. Łatwo się rozprowadza, ponieważ charakteryzuje się kremową formułą. Dosłownie odrobinka wystarczy, aby pokryć dłonie. Masaż jest przyjemny - nic nie drapie, nie rani rąk. To nawet miły "zabieg". 


Skład peelingu:
Aqua (Water)*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Glycerin*, Cetearyl Alcohol*, Silica*, Glyceryl Stearate Citrate*, Glyceryl Stearate*, Coco-Caprylate/Caprate*, Panthenol, ZeaMays Cob Powder*, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder*, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum*, Triethyl Citrate*, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid, Sodium Phytate*, Potassium Hydroxide, Citric Acid, Parfum (Fragrance), HexylCinnamal.

*składnik pochodzenia naturalnego

Producent obiecuje wielokierunkowe działanie: ekspresowe wygładzenie, nawilżenie oraz redukcję szorstkości i przebarwień. Myślę, że używam tego produktu zbyt krótko, aby zauważyć ostatni efekt. Natomiast wygładzenie i nawilżenie jest widoczne już po pierwszym użyciu. Dłonie są mięciutkie i przyjemne w dotyku. Peeling przygotowuje nasze dłonie na kolejne etapy pielęgnacji, po takim złuszczaniu krem wchłania się o wiele szybciej. 

Mała poręczna tubka bardzo przypadła mi do gustu. Peeling świetnie się sprawdza. Jest delikatny, ale skuteczny. Przygotowuje skórę na dalsze etapy pielęgnacji. Jeśli lubicie mieć w zanadrzu produkt, który zapewni waszym dłoniom wstęp do domowego spa, to będzie to bardzo dobry wybór. 

Ja swoją tubkę znalazłam w boxie Pure Beauty Fantastycznie.

Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką PURE BEAUTY. 

Zielko płyn do płukania egzotyczny z boxa Pure Beauty Fantastycznie

Zielko płyn do płukania egzotyczny z boxa Pure Beauty Fantastycznie

Cześć!

Już kilka razy pisałam Wam, że bardzo lubię produkty marki Zielko. Są ekonomiczne: tanie, dobre jakościowo, skuteczne i wydajne. W ostatnim boxie Pure Beauty Fantastycznie znalazłam płyn do płukania z edycji limitowanej o egzotycznym zapachu od Zielko. Natychmiast zaczęłam go używać, ponieważ do tej pory nie miałam okazji poznać produktów do prania tego polskiego producenta. Zapraszam na moją opinię


Na początek zacznijmy od kilku słów od producenta
Naturalny płyn do płukania z lanoliną, który zmiękcza i odświeża pranie, nadając tkaninom delikatny egzotyczny zapach.

Opakowanie płynu do prania Zielko jest plastikowe i posiada czarny odkręcany korek. Za 400 ml płynu do płukania zapłacimy jedyne 15 zł, więc uważam, że jest to dobra cena jak za naturalny produkt. Zapach produktu jest egzotyczny, jednak po praniu szybko znika. Dla jednych może być to plus, dla innych minus. To zależy od waszych upodobań :) Egzotyczny płyn do płukania z edycji limitowanej znalazłam w boxie Fantastycznie Pure Beauty.

Na jedno pranie zużywam jedną nakrętkę płynu. Pranie po płukaniu w płynie Zielko jest bardzo miękkie. Podoba mi się ten efekt. Płyn zmiękcza nawet ręczniki, z którymi często mam problem, więc w tej roli spisuje się bardzo dobrze. Tkaniny są miłe w dotyku i nie elektryzują się. 

Płyn jest delikatny dla tkanin oraz dla naszej skóry. Zapach nie utrzymuje się długo, ale to kwestia naszych preferencji. 

Według mnie to bardzo fajny produkt do płukania prania. Ja zdecydowanie bardziej wolę, żeby pranie było miękkie i nie powodowało podrażnień, aniżeli mocno pachniało i przyprawiało mnie o ból głowy.

Jestem ciekawa czy znacie produkty Zielko do prania? 


Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką PURE BEAUTY. 
pudełko Pure Beauty Fantastycznie

pudełko Pure Beauty Fantastycznie

Cześć!

Zawsze z niecierpliwością czekam na maj, ponieważ to jeden z moich ulubionych miesięcy. Jednak nowy miesiąc, to też nowe pudełko z kosmetykami Pure Beauty, na które zawsze czekam jeszcze bardziej niecierpliwie 😅. Tym razem pudełko nosi nazwę Fantastycznie. Zerknijmy więc co tam fantastycznego skryło się w najnowszej edycji. I tym razem pudełko było gigantyczne, więc już możecie się domyślać, że zawartość jest zacna. Zapraszam na unboxing ❤️


Pudełko Fantastycznie PURE BEAUTY - zawartość

1. Soraya Botanic Collagen botaniczny krem tłusty redukcja zmarszczek i odżywienie 12zł/50ml

Jako pierwszy bierzemy pod lupę botaniczny krem tłusty redukcja zmarszczek i odżywienie od marki Soraya. Jestem bardzo ciekawa tego produktu, bo moja cera lubi odżywcze składy. Formuła kremu zawiera aż 97% skutecznych składników pochodzenia naturalnego, w tym: roślinny kolagen, który poprawia nawilżenie skóry i wygładza ją, olej migdałowy – pięknie wygładza i odżywia skórę oraz olej z awokado – bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe oraz witaminy A i E. Krem przyjemnie natłuszcza, wygładza i odżywia skórę - może być stosowany codziennie bądź jako intensywna kuracja raz na kilka dni. 

2. Sylveco oczyszczający peeling do twarzy 31zł/85g

Ten oczyszczający peeling do twarzy od Sylveco to już chyba prawdziwy klasyk marki. Jestem ciekawa czy nie będzie za mocny dla mojej cery, ponieważ producent obiecuje naprawdę mocne działanie. Drobinki korundu są bowiem dość ostre. Niemniej jednak myślę, że spróbuję jak się sprawdzi na mojej cerze, może nie będę zbyt mocno pocierać. Wiem, że wiele dziewczyn poleca ten produkt, więc nie mogę przejść obok niego obojętnie i muszę w końcu go poznać. 

3. OnlyBio Hair in Balance ochrona przed UV w mgiełce 26,99zł/100ml

Jakiś czas temu usłyszałam, że także włosy ulegają procesom starzenia i w sumie nigdy się mocniej nad tym nie zastanawiałam. Dlatego również włosy powinniśmy chronić przed promieniowaniem UV. Dzięki Pure Beauty będę mieć okazję po raz pierwszy używać ochronę przed UV w mgiełce od marki OnlyBio. W składzie mgiełki znajdziemy malinę i olej brokułowy. Mgiełkę należy aplikować przed długotrwałą ekspozycją na słońce. Mgiełka Hair in Balance ma chronić włosy przed utratą koloru i nawilżenia. Zapach podobno jest arbuzowy, więc zapowiada się naprawdę dobrze. 


4. Matrix Food for Soft szampon i odżywka do włosów  69zł/300ml

W pudełku odkryłam również dwie miniatury produktów do włosów marki Matrix #matrixpolska #foodforsoft. Soczysta, zielona szata graficzna od razu zachęca do użycia. Food for Soft to linia intensywnie nawilżająca, dedykowana włosom wysokoporowatym, suchym, zniszczonym zabiegami chemicznymi. W składzie linii znajdziemy dobroczynny kwas hialuronowy, który uwielbiam stosować w pielęgnacji twarzy oraz olej z awokado, który pomaga zatrzymać wilgoć we włosach. Włosy po użyciu duetu mają być bardziej miękkie i zyskują 7x więcej nawilżenia. 

5. Miya Cosmetics Hand.lab peeling wygładzający do dłoni i paznokci z olejkami 24,99zł/60ml

Przed latem warto skupić się także na pielęgnacji dłoni. Może to ułatwić peeling wygładzający do dłoni i paznokci z olejkami Miya Cosmetics Hand.lab. Peeling zawiera aż trzy rodzaje drobinek peelingujących (krzemionkę, kukurydzę, orzech włoski) oraz oleje ze słodkich migdałów i nasion słonecznika. Dodatkowo formuła została wzbogacona o kompleks witamin (prowitamina B5 i witamina E). Rzadko kupuję peelingi dedykowane specjalnie dłoniom, więc z chęcią sprawdzę jak działa ten kosmetyk w akcji. 

6. Stars from the Stars Galaxy Glow błyszczyk do ust wegański nr 06 19,99zł/8ml

Również w tej edycji znalazł się błyszczący akcent. Mowa tutaj o wegańskim błyszczyku do ust Galaxy Glow od Stars from the Stars. Błyszczyk ma piękny cukierkowy kolor i niewielkie, urocze opakowanie. Dawno nie sięgałam po błyszczyki, więc jestem ciekawa samej formuły. Krycie i intensywność koloru można budować poprzez dodawanie kolejnych warstw. Błyszczyk zapewnia efekt lśniących, wilgotnych i pełnych ust. 

7. Lash Brow wosk do stylizacji brwi keratyna+pantenol 45zł/50g

Kiedy tylko otworzyłam pudełko Fantastycznie to wosk do stylizacji brwi keratyna+pantenol od Lash Brow od razu wpadł mi w oko. Nie miałam jeszcze tego typu produktu do brwi, więc chęć użycia jest ogromna. Zastanawiam się jednak czy ten kosmetyk się u mnie sprawdzi i czy ja sama będę umiała go używać. Jest to produkt, który utrwala i ujarzmia nasze brwi, a z drugiej strony pielęgnuje je, stymuluje ich wzrost i nadaje im połysk. Działanie wosku jest więc naprawdę kompleksowe i ukierunkowane na kilka kwestii.
Uwaga: z kodem purebeauty mamy 15% zniżki do końca maja ❤️

8. Faceboom Seboom udoskonalające serum z korygującym pigmentem  32,50zł/30ml

Kolejny kosmetyk do pielęgnacji twarzy to wegańskie serum do twarzy FaceBoom Seboom do cery tłustej, mieszanej, trądzikowej i problematycznej. Ta linia jest już mi znana. Rzeczone serum zawiera pigment, który ma przykrywać zaczerwienienia. W składzie serum umieszczono niacynamid, olej tamanu i korygujące mikrokapsułki. Dzięki tym składnikom cera ma być zmatowiona, zrównoważona i świeża. 


9. Miya Cosmetics superHAIRday bogaty szampon pielęgnacyjny 34,99zł/200ml

Naprawdę ciekawie zapowiada się bogaty szampon pielęgnacyjny superHAIRday od marki MIYA. Producent różnicuje sposób użytkowania szamponu w zależności od rodzaju włosów. Włosy niskoporowate mogą sięgać po szampon w drugim myciu, natomiast włosy o wyższej porowatości mogą stosować szampon codziennie do dwukrotnego mycia. Bazą szamponu są adaptogeny, ekstrakt z owsa oraz d-panthenol. Szampon ma za zadanie nawilżać włosy i dodawać im blasku.

10. Orientana serum do twarzy Brahmi i Hialuron 59zł/30ml

Następnym produktem jaki skrył się w pudełku Fantastycznie jest serum do twarzy Brahmi i Hialuron marki Orientana. Serum przeznaczone jest do pielęgnacji skóry odwodnionej, mało elastycznej i zmęczonej, czyli takiej jak moja obecnie. Z marką Orientana mam taką relację love-hate, więc zobaczymy jak to serum się u mnie spisze. Widziałam, że pipeta jest zapakowana oddzielnie. 

11. Zielko płyn do płukania egzotyczny edycja limitowana 15zł/400ml

Jestem wielką fanką marki Zielko, ale przyznam, że nie poznałam jeszcze ich produktów do prania. Dzięki Pure Beauty to się zmieni, ponieważ pudełko Fantastycznie zawierało właśnie egzotyczny płyn do płukania tej polskiej marki. Jest to naturalny płyn do płukania z lanoliną, który zmiękcza i odświeża pranie, nadając tkaninom delikatny egzotyczny zapach. Wariant egzotyczny jest edycją limitowaną, niedostępną w sprzedaży. Akurat kończę płyn do płukania, więc ten od Zielko od razu trafi do użycia :) 

12. Bielenda Eco Sorbet maseczka nawilżająco-kojąca 5,99zł/8g

Maseczka nawilżająco-kojąca Eco Sorbet od marki Bielenda to produkt zamknięty w jednorazowej saszetce. Wezmę ją ze sobą na nasz weekendowy wyjazd w maju bądź też zużyje właśnie przed wyjazdem. Ostatnio moja cera potrzebuje silniejszej dawki nawilżenia, bo nie jestem zbyt regularna w pielęgnacji. Maska ma za zadanie nawilżać, koić i odświeżać skórę. Do tego wspiera naszą barierę hydrolipodową. Liczę na owocowy zawrót głowy. 

13. Prosalon Lamellar Therapy eliksir rozświetlający woda lamelarna 31zł/200ml
Woda lamelarna marki Prosalon to produkt, który był na mojej wishliscie. Pure Beauty spełniło więc moje małe kosmetyczne marzenie :) Produkt ma działać na włosy naprawdę ekspresowo za sprawą glikolu, inuliny i wyciągu z czarnuszkiw w składzie. Woda lamelarna dodaje włosom blasku, pozwala uzyskać efekt tafli na włosach, wypełnia ubytki we włosach i ułatwia ich rozczesywanie. Brzmi jak produkt idealny do pielęgnacji niesfornej czupryny. Na pewno wypróbuję na swoich włosach, jak i na długich włosach mojej córki. 

14. Dr Irena Eris Tahiti urzekający ciało i zmysły balsam rozświetlający 30zł/30ml
W jednej z poprzednich edycji znalazł się już mini balsam od Dr Irena Eris. Tym razem w boxie umieszczono urzekającą ciało i zmysły wersję Tahiti. Jestem bardzo ciekawa jak balsam będzie pachniał. Liczę też na przyjemne doznania pielęgnacyjne :) W składzie balsamy znalazły się bowiem perłowe drobinki rozświetlające, które rozświetlają skórę oraz dodają jej witalności i promiennego blasku. 

15. Voucher do parku trampolin Jump World Kocham skakać

Nie samymi kosmetykami człowiek żyje - w boxie znalazłam również voucher do wykorzystania w parku trampolin Jump World w Warszawie. Takie dodatki zawsze podnoszą wartość pudełka :) To fajna opcja na spędzenie czasu wolnego, tylko szkoda, że mam tak daleko do Warszawy 😅

16. Próbki kosmetyków Purito

W boxie Fantastycznie nie mogło braknąć również próbek. Tym razem otrzymaliśmy trzy próbki kosmetyków marki Purito. Z chęcią je wypróbuję.
 

Jak podoba się Wam pudełko Pure Beauty Fantastycznie? Jak dla mnie jest fantastyczne. Najbardziej cieszy mnie obecność wody lamelarnej Prosalon, która była na mojej wishliście od kiedy tylko zobaczyłam ją na Instagramie oraz zestaw miniatur Matrix. Moje włosy potrzebują obecnie dodatkowej uwagi, a te produkty wpisują się w ich aktualne potrzeby.
W tej edycji odnajdziemy sporo produktów do pielęgnacji twarzy, ale też włosów. Mamy też produkt, który zawsze się przyda w domu, czyli ekologiczny płyn do płukania od Zielko. 


Post powstał w ramach współpracy reklamowej z marką PURE BEAUTY

Co wpadło wam w oko?