Cześć Piękne!
Luty to miesiąc miłości! Dla mnie to szczególny czas - dokładnie w walentynki urodziłam córkę. Sama też mam urodziny w tym miesiącu. Dlatego najnowsze pudełko Sweet Valentine od Pure Beauty traktowałam jako swój prezent urodzinowy! Już sama grafika przyciąga uwagę. Dwa urocze pieski ubrane w czerwone dodatki, spoglądają na nas z pudełka. Moje córki były totalnie zachwycone tym obrazem. Ja z kolei jestem zachwycona zawartością. Zaraz przyjrzymy się jej bliżej, ale już Wam zdradzę, że jest super. Zapraszam do lektury.
Pudełko Pure Beauty Sweet Valentine unboxing
1. Hean puder sypki Ever Glow 34,99 zł/6g
Pierwszy produkt to totalne zaskoczenie, a jest nim puder sypki HEAN Ever Glow. Ja kocham efekt rozświetlenia w makijażu, bo dzięki niemu skóra wygląda świeżo i promiennie. Drobno zmielona, lekka, jedwabista formuła pudru dobrze stapia się z cerą, wygładza jej strukturę i optycznie zmiękcza rysy, nie tworząc efektu ciężkiej, pudrowej maski. Produkt zapewnia satynowe wykończenie, dając subtelny glow, który odbija światło i dodaje twarzy naturalnej świetlistości. Puder pomaga utrwalić podkład i korektor, jednocześnie zachowując komfort noszenia przez cały dzień. Sprawdzi się szczególnie w makijażach dziennych, kiedy zależy nam na efekcie zdrowej, wypoczętej skóry. To propozycja dla osób, które szukają lekkiego utrwalenia z eleganckim wykończeniem. Nie wiem kiedy ostatnio kupowałam nowy puder, więc chętnie go poznam.
2. Tutti Frutti Everybody Glow multiwygładzający peeling myjący 3w1 #yuzuperfector z kwasami AHA i enzymami 24,99zł/200ml
Wiosna na horyzoncie, więc w pudełku nie zabrakło również powiewu świeżości w formie multiwygładzającego peelingu myjącego 3w1 #YuzuPerfector z kwasami AHA i enzymami Tutti Frutti Everybody Glow. To produkt-orkiestra, który łączy w sobie funkcje peelingu chemicznego z kwasami AHA, peelingu enzymatycznego (enzymy papaina i ficyna) oraz peelingu mechanicznego. Dzięki niemu skóra już po pierwszym użyciu jest gładsza, bardziej promienna i odświeżona. Delikatne kwasy wspomagają złuszczanie martwych komórek naskórka, a enzymy skutecznie rozpuszczają zanieczyszczenia i nadmiar sebum, nie podrażniając przy tym skóry. Producent obiecuje również słoneczny zapach yuzu połączony z pomarańczą, grejpfrutem i brzoskwinią, a także słodkim karmelem. To musi być iście orzeźwiające połączenie.
3. Vianek nawilżający krem pod oczy 45,99 zł/15ml
O okolicę oczu zadba nawilżający krem pod oczy Vianek pochodzący z linii niebieskiej. Zdaje się, że już kilka lat temu miałam okazję go używać. Jeśli nie zmieniła się formuła, to jest to kosmetyk na dzień ze względu na swoją lekką konsystencję. Można stosować go też na noc w formie maseczki, nakładając grubszą warstwę. Krem zawiera aż 99% składników pochodzenia naturalnego: w tym ekstrakt z nasion lnu, który działa łagodząco i kojąco, pomaga wygładzić delikatną skórę oraz olej z kiełków pszenicy o działaniu nawilżającym. Krem pod oczy Vianek posiada także wygodne i higieniczne opakowanie typu airless. Może zostawię go sobie na lato, kiedy to preferuję lżejsze formuły.
4. Max Factor 2000 Calorie Long Lash Era tusz do rzęs 46,99zł/7,8ml
Max Factor 2000 Calorie Long Lash Era to kultowy już tusz do rzęs, który tym razem pojawia się w nowej odsłonie. Formuła została zaprojektowana tak, by wydłużać i podkreślać rzęsy, nadając im naturalną „otwartość”, bez sklejania włosków. Tusz posiada precyzyjną szczoteczkę, która łapie nawet najkrótsze rzęsy przy linii powiek i równomiernie rozprowadza produkt od nasady aż po same końce. Jaki daje efekt? Rzęsy wydają się dłuższe, wyraźniejsze i lepiej rozdzielone, bez grudek i efektu ciężkości. Dzięki lekko elastycznej formule tusz dobrze utrzymuje się przez wiele godzin, a spojrzenie wygląda na bardziej otwarte i wyraziste. Nowych tuszy nigdy dość, więc cieszę się, że do mnie trafił.
5. Artishoq szampon enzymatyczny 31,99zł/150ml
Szampon enzymatyczny Artishoq to produkt, który zwrócił moją uwagę, bo coraz bardziej świadomie podchodzę do tego, jak traktuję swoją skórę głowy. To nie jest zwykły szampon — to delikatna, a jednocześnie skuteczna propozycja, oparta na działaniu enzymów które pomagają usuwać martwe komórki naskórka, zanieczyszczenia i nadmiar sebum bez podrażniania skóry. Formuła szamponu została tak skomponowana, by działać jak peeling enzymatyczny dla skóry głowy, co jest szczególnie cenne, jeśli mamy problem z łupieżem, swędzeniem, uczuciem ciężkości włosów czy skłonnością do szybkiego przetłuszczania. Enzymy pomagają delikatnie rozpuszczać gromadzący się naskórek i resztki kosmetyków, a jednocześnie pozostawiają skórę głowy nawilżoną, niepodrażnioną. Myślę, że jest to taki produkt 2w1, który kompleksowo zadba o nasze włosy i skórę głowy. Będzie potrzebny kiedy już zrezygnujemy z czapek.
6. Golden Rose Pure Matte Powder Lipstick matowa pomadka do ust o pudrowym wykończeniu 20,90zł/3.5g
Skoro są walentynki to i nie mogło zabraknąć pomadki. W pudełku mogliśmy znaleźć matową pomadkę do ust o pudrowym wykończeniu Golden Rose Pure Matte Powder Lipstick. Mnie trafił się odcień 107. Lubię, gdy pomadki nie tylko nadają kolor, ale też pielęgnują usta, a ta taka właśnie jest. Charakteryzuje się miękką, delikatną formułą, nadając pudrowo-matowe wykończenie. W jej składzie umieszczono kwas hialuronowy, olejek jojoba, a także witaminę E. Nie będzie to więc wysuszająca na wiór pomadka. Golden Rose zawsze miało fajne szminki, toteż obstawiam, że i ta będzie sztosem.
7. Dermedic Cicatopy ultrakojący krem naprawczy 54,99zł/40ml
Nic mnie tak nie cieszy jak krem dostosowany do mojego typu cery. Dlatego szeroko się uśmiechnęłam, widząc w boxie ultrakojący krem naprawczy Dermedic Cicatopy. Krem jest przeznaczony dla cer bardzo suchych z objawami alergii czy atopii, podrażnionych. Ma przynosić natychmiastową ulgę skórze, niwelować dyskomfort. Może być stosowany już od pierwszego dnia życia, więc super, bo jest to kosmetyk uniwersalny, dla całej rodziny, a ja takie lubię najbardziej. W jego składzie znajdziemy olej kokosowy, wodę termalną, glicerynę. Brzmi zachęcająco.
8. So Flow! By Vis Plantis oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy 19,99zł/100ml
Moja skóra głowy ostatnio lubi się przetłuszczać, więc oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy So Flow! By Vis Plantis to strzał w dziesiątkę. Jej formuła oparta na glince skutecznie absorbuje nadmiar sebum, usuwa zanieczyszczenia oraz odświeża skórę głowy, pozostawiając uczucie czystości i lekkości. Regularne stosowanie pomaga oczyścić pory i poprawić kondycję skóry głowy, co ma ogromne znaczenie dla zdrowego wzrostu włosów. Tego typu produkty wspierają utrzymanie równowagi skalpu i poprawiają ogólną kondycję włosów, ponieważ zdrowa skóra głowy to podstawa ich pięknego wyglądu. Myślę, że będę zadowolona, gdy wprowadzę ten produkt do swojej pielęgnacji.
9. Efektima hydrożelowe płatki pod oczy Retinol&Vitamins 6,99zł/2 szt.
Bardzo lubię płatki pod oczy Efektima, ponieważ mam z nimi związane dobre wspomnienia (są tanie i skuteczne!). W pudełku Sweet Valentine można było trafić kilka wariantów hydrożelowych płatków pod oczy, mnie trafił się wariant Retinol&Vitamins we wdzięcznym, niebieskim kolorze. Są one wręcz napakowane składnikami aktywnymi, które pozwalają zmniejszyć widoczność zmarszczek i cieni pod oczami. Kto z nas nie lubię domowego spa? Ja zawsze z wielką chęcią sięgam po tego typu płatki pod oczy.
10. Biotanique węglowa czarna maska peel-off 24,49zł/50 ml
Węglowa czarna maska peel-off od Biotanique natychmiast odblokowuje i ściąga pory, absorbuje nadmiar sebum, usuwa martwe komórki skóry oraz zapobiega niedoskonałościom. Myślę, że to dobry wybór dla cer tłustych czy mieszanych, potrzebujących dogłębnego oczyszczania. Aktywny węgiel z drzewa ubame wyciąga zanieczyszczenia niczym magnes. Botaniczny wyciąg z dzikiej róży neutralizuje wolne rodniki, łagodzi skórę. Wieki już nie miałam masek peel-off.
11. Nivelazione dermatologiczny krem naprawczy do rąk 10,99zł/80ml
Marka Nivelazione kojarzy mi się z produktami do pielęgnacji stóp, więc w pudełku czekało mnie zaskoczenie: dermatologiczny krem naprawczy do rąk. Dobrych kremów do rąk nigdy dość. Ma za zadanie zabezpieczać skórę przed szkodliwym działaniem detergentów, czynników zewnętrznych oraz nadmiernym wysuszeniem. Skład jest naprawdę bogaty i zawiera kwas hialuronowy, ceramidy, fitokolagen i prebiotyki, czyli wspiera naturalną barierę ochronną skóry. Myślę, że to może być czarny koń tego pudełka :) Przetestuję i dam znać.
Cała zawartość pudełka Sweet Valentine Pure Beauty jest naprawdę zróżnicowana. Myślę, że fanki pielęgnacji twarzy jak i włosów, a także makijażu będą w równym stopniu zadowolone, bo każda znajdzie coś dla siebie. Walentynkowe edycja zdecywanie mnie nie zawiodła. Najbardziej ucieszył mnie ultrakojący krem naprawczy Dermedic, tusz do rzęs Max Factor 2000 Calorie Long Lash Era, a także szampon enzymatyczny Artishoq. Niemniej cała zawartość jest naprawdę fajna. Gratuluję Pure Beauty kolejnej udanej edycji!
Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką Pure Beauty.
Brak komentarzy