Cześć Piękne!
Wąkrota azjatycka, znana również jako Centella Asiatica, to składnik szczególnie ceniony w pielęgnacji skóry wrażliwej, podrażnionej i wymagającej regeneracji. Mnie osobiście kojarzy się z pielęgnacją koreańską - to w kosmetyku z Korei spotkałam się po raz pierwszy z tym składnikiem aktywnym. Niedawno na rynku pojawiła się nowa linia marki Feedskin, której głównym składnikiem jest właśnie wąkrota azjatycka. Warto zauważyć, że Feedskin to polska marka, a to oznacza, że nie trzeba już szukać kosmetyków z interesującymi składnikami za granicą, kiedy mamy polskie. Zapraszam na wpis na temat eliksiru z wąkrotą azjatycką Feedskin z pudełka Pure Beauty by HUSHAAABYE #9.
Eliksir Feedskin z wąkrotą azjatycką został zamknięty w szklanej butelce pipetą i pojemności 30 ml. Wszystko opakowane w zielonkawy kartonik zawierający najważniejsze informacji na temat produktu. Warto zaznaczyć, że jego okres przydatności po otwarciu to 6 miesięcy.
Sam producent tak opisuje ten produkt.
To idealne serum dla osób z cerą:
wrażliwą, podatną na zaczerwienienia
suchą, wymagającą intensywnego nawilżenia,
osłabioną przez czynniki zewnętrzne
Czyli taką jak moja. Formuła eliksiru Feedskin jest lekka i przyjemna w aplikacji, dzięki czemu nie obciąża skóry i szybko się wchłania. Można stosować go zarówno rano, jak i wieczorem, dopasowując do aktualnych potrzeb cery. Zapach jest przyjemny, wyczuwam w nim zieloną herbatę i czuć go jeszcze przez chwilę po aplikacji. Na stronie internetowej Feedskin napisano, że ten aromat to mięta herbaciana.
Serum posiada bardzo ciekawy skład.
- Ekstrakt z liści zielonej herbaty i EGCG – silne przeciwutleniacze, które neutralizują wolne rodniki, chroniąc skórę przed stresem oksydacyjnym i fotostarzeniem.
- Ekstrakt i bioferment z wąkroty azjatyckiej – skutecznie łagodzą podrażnienia, przyspieszają regenerację naskórka i wspomagają odbudowę bariery ochronnej.
- Pantenol (prowitamina B5) – koi, regeneruje i redukuje dyskomfort, przynosząc ulgę nawet bardzo reaktywnej cerze.
- Gliceryna – intensywnie nawilża i pomaga zatrzymać wilgoć w głębszych warstwach naskórka.
Kilka kropel eliksiru wystarczy, aby poczuć efekt ukojenia i nawilżenia. Koncentrat podbija podstawową pielęgnację, to taki booster. Ja stosuję go pod serum. Dzięki niemu cera jest ładnie ukojona i dodatkowo nawilżona i bardziej elastyczna. A to w sezonie zimowym szczególnie potrzebne! Dodatkowo, eliksir zapewnia działanie antyoksydacyjne.
Jestem ciekawa czy znacie już ten eliksir z wąkrotą azjatycką od Feedskin, który znalazł się w pudełku Pure Beauty by HUSHAAABYE #9? Lubicie ten składnik w kosmetykach?
Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką Pure Beauty.