La Casa de los Aromas - świąteczne zapachy w każdym domu

La Casa de los Aromas - świąteczne zapachy w każdym domu

Cześć! 

Szukasz doskonałego dyfuzora zapachowego, który podkreśli charakter Twojego wnętrza? La Casa de los Aromas to marka, obok której nie możesz przejść obojętnie. Posiada w swojej ofercie patyczki zapachowe, świece czy pachnące dodatki do samochodu. 


W ramach kampanii na portalu Ambasadorka Kosmetyczna otrzymałam cudownie pachnącą paczkę z produktami La Casa de los Aromas. 

Wśród nich znalazł się taki piękny zestaw prezentowy Make a Wish Canela Naranja. Zestaw zawiera dyfuzor w postaci patyczków zapachowych i świecę zapachową, które są idealne do otulenia się przytulną atmosferą Świąt Bożego Narodzenia. 

Nuty głowy: cytrusy, yuzu, cytryna i pomarańcza z domieszką cynamonu Nuty serca: cynamon
Nuty bazy: przyprawy: wanilia i goździki

Aromat jest przepiękny, bardzo intensywny. Można go poznać przez otwór u góry opakowania. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, to fajny pomysł:) Dyfuzor pachnie naprawdę intensywnie i długo wypełnia swoim aromatem przestrzeń w domu. 

Drugi ciekawy produkt to dyfuzor zapachowy Botanical Essence

Nuty zapachowe:
Nuty głowy: cynamon, cytrusy, pomarańcza
Nuty ciała: goździki, eukaliptus, kwiatowe, aldehydowe, listea, zieleń
Nuty bazy: słodkie, waniliowe, balsamiczne, kwiatowe, różane.

Jest on naprawdę sporych rozmiarów, bo ma aż 140ml. Płyn zapachowy znajduje się w szklanej butelce z drewnianym korkiem, która wygląda naprawdę elegancko, minimalistycznie i pasuje do każdego wnętrza. Całość została opakowana w tekturową tubę, którą można później jeszcze wykorzystać. 

W przesyłce znalazłam również coś pachnącego do samochodu. Nowy odświeżacz do samochodu o zapachu pomarańczowego cynamonu, słodko-pikantny, musujący i ciepły,  który nada podróżom bardzo przytulnego charakteru!

Produkty La Casa de los Aromas są dostępne w drogeriach Vica oraz na stronie producenta

Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z portalem Ambasadorka Kosmetyczna. 
Kalendarz adwentowy Pure Beauty okienko nr 4 Versace Bright Crystal

Kalendarz adwentowy Pure Beauty okienko nr 4 Versace Bright Crystal

Cześć!

Kalendarz adwentowy Pure Beauty 2023 zawierał mnóstwo intrygujących marek, również z wyższej półki. Jako wielka fanka miniatur perfum zachwyciłam się miniaturą wody toaletowej Bright Crystal od Versace, którą znalazłam w okienku nr 4. Versace Bright Crystal to nie jest nudny zapach, to prawdziwe doświadczenie zmysłowe, które podkreśli wyjątkowość każdej kobiety.

Zapach Bright Crystal od Versace znałam już wcześniej - jest on bardzo dziewczęcy, kwiatowy. Zdecydowanie pasuje do młodej, aktywnej kobiety, która uwielbia, gdy w jej życiu dużo się dzieje, lubi być w centrum uwagi i po prostu świecić jak diament.

Poniżej znajdziecie poszczególne nuty tego zapachu. Zapach Bright Crystal na początku pachnie dość intensywnie, prezentując nuty soczystego granatu i cytrusowego yuzu. Następnie zapach pokazuje swoje kwiatowe oblicze. Bukiet kwiatów złożony z piwonii, magnolii oraz lotosu nadaje wodzie eleganckiego charakteru. Nuty bazy z kolei takie jak mahoń afrykański, piżmo oraz żywica bursztynowa tworzą trwałe i zmysłowe tło dla całej kompozycji. To właśnie one dodają perfumom niezapomnianego wykończenia i głębi. 

Nota głowy:
yuzu, akord lodowy, granat
Nota serca:
piwonia, magnolia, lotos
Noty bazy:
mahoń afrykański, piżmo, żywica bursztynowa

Jeśli chodzi o sam flakonik naszej miniatury, to wygląda jak wersja pełnowymiarowa i jest naprawdę piękny. Flakon Bright Crystal jest przezroczysty, więc w całej okazałości ukazuje nam różowy delikatny kolor wody toaletowej. Lekko ścięte boki przywodzą na myśl kryształ, zwieńczony zamknięciem w postaci szlifowanego diamentu. Klasa i szyk -  bardzo podoba mi się to opakowanie! 

Moim zdaniem Bright Crystal to perfumy, które nadają się zarówno na dzień, jak i na wieczór. Podkreślą one naturalną urodę kobiety, pokazując jej różne oblicza. Mamy tutaj połączenie elegancji, kobiecości i lekkości. Woda toaletowa Bright Crystal to zdecydowanie wyjątkowy zapach. 

Jak Wam się podoba to okienko z kalendarza adwentowego Pure Beauty? Ja szczerze przyznam, że jestem zachwycona. Super, że pojawiły się w kalendarzu nawet kosmetyki z górnej półki, bo bardzo podniosło to wysoki już poziom całego kalendarza :) 

Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką Pure Beauty. 
Najlepsza szczotka do włosów plączących się - OnlyBio

Najlepsza szczotka do włosów plączących się - OnlyBio

Cześć!

Urodzinowe pudełko Birthday od Pure Beauty zawierało nie tylko kosmetyki, lecz także włosowy bardzo przydatny gadżet jakim jest szczotka do włosów Finger Brush marki OnlyBio. Jej piękny różowy kolor i niebanalny design od razu wpadły mi w oko, więc zaraz zaczęłam jej używać. Nigdy nie miałam tego typu szczotki, więc szczególnie mi się spodobała. Dziś już jestem pewna: dla mnie to najlepsza szczotka do włosów plączących się jakiej używałam! 

Przejdźmy zatem do opisu atutów szczotki Finger Brush od OnlyBio. Jest ich naprawdę dużo, nie zauważyłam wad :) Hit do włosów plączących się ♥️

Szczotka została zaprojektowana z myślą o wygodzie użytkowania. Jej ergonomiczny kształt sprawia, że doskonale leży w dłoni, ułatwiając codzienną pielęgnację włosów. Jest po prostu lekka i pięknie wyprofilowana. 

Włosie szczotki OnlyBio posiada dwie długości: są krótsze włoski zbite w kępki spośród których wystaje pojedyncza dłuższa "igiełka" zakończona kuleczką. 

Dodatkowym atutem tej szczotki jest jej uniwersalność. Nadaje się zarówno do włosów mokrych, ułatwiając rozczesywanie po kąpieli, jak i do suchych, pomagając w utrzymaniu porządku i zdrowego wyglądu włosów. Można sięgnąć po nią również podczas stylizacji włosów, ponieważ w rączce umieszczono wyjmowany szpikulec, który umożliwia rozdzielanie pasm. 

Mam wrażenie też, że po rozczesaniu włosów, one aż błyszczą. W przypadku moich cienkich włosów szczotka radzi sobie świetnie, ale nie one są dla niej wyzwaniem. Szczotka OnlyBio bowiem bardzo łatwo rozczesuje grube włosy mojej czterolatki, które ciężko mi okiełznać. Z tą szczotką czesanie mojego dziecka trwa zdecydowanie krócej niż przy użyciu tradycyjnych szczotek. Jestem bardzo miłe zaskoczona, ponieważ w końcu czesanie przestało być dla nas katorgą, a stało się nawet przyjemnością. 

Zapraszam Was do subskrypcji boów Pure Beauty - możecie w nich znaleźć nie tylko takie cuda ułatwiające codzienne dbanie o włosy :) Pudełko Birthday jest już niestety wyprzedane, ale są jeszcze inne boxy o bogatej zawartości. 

Jak Wam się podoba ta szczotka? Czego używacie do czesania włosów plączących się? 

Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką Pure Beauty. 




Pure Beauty Birthday box - unboxing

Pure Beauty Birthday box - unboxing

Cześć!

Z okazji swoich trzecich urodzin Pure Beauty stworzyło w listopadzie przepiękne pudełko o nazwie Birthday. Zwróćcie uwagę, że cały kartonik jest dwa razy większy niż standardowe pudełka! Grafika pudełka jest cudowna! Wiem, że mówię to praktycznie co miesiąc, ale tym razem box szczególnie wpadł mi w oko. Wiecie, że uwielbiam kwiatowe motywy. Do tego połączenie kolorów jest naprawdę barwne, a przy tym eleganckie! Listopad to nie jest mój ulubiony miesiąc, ale z Pure Beauty o wiele łatwiej było go znieść;) Zapraszam Was ma unboxing, razem przekonamy się jakie perełki skrywa w sobie to olbrzymie pudełko. 

Pure Beauty Birthday - zawartość pudełka z kosmetykami 


1. Feedskin okluzyjny krem do twarzy 49 zł/50ml

Pierwszy produkt, jaki od razu wpadł mi w oko po otwarciu pudełka to okluzyjny krem do twarzy marki Feedskin. Doskonale pamiętam jak świetnie sprawdziły mi się próbki tego kremu, więc to na pewno będzie udane kosmetyczne spotkanie. Krem przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery suchej, odwodnionej, po zabiegach gabinetowych i domowych kuracjach (kwasy, retinoidy). Krem zawiera w składzie odżywcze oleje – konopny, jojoba, a ponadto masło Shea oraz skwalan, które doskonale nawilżają, regenerują i chronią skórę. Krem łagodzi podrażnienia, pozostawia skórę miękką i odporną na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Świetnie spisze się w sezonie jesienno-zimowym. 


2. Bioliq odmładzające serum z retinolem 57,10zł/20ml

Odmładzające serum z retinolem od Bioliq to kosmetyk, który koryguje aż 15 oznak starzenia się skóry: zmniejsza długość, szerokość, głębokość i liczbę zmarszczek, wyrównuje strukturę skóry, zwęża pory, ujędrnia i nadaje sprężystość, zagęszcza, podnosi owal twarzy, napina zwiotczałą skórę, rozjaśnia przebarwienia, pozostawia skórę nawilżoną, odżywioną i pełną blasku. Wszystko to za sprawą retinolu o stężeniu 0,3% oraz retinoidu HPR nowej generacji. Myślę, że to dobry wybór dla każdej kobiety, zwłaszcza dla takiej jak ja, która zauważyła u siebie już pierwsze oznaki starzenia się skóry. 

3. Stars from the Stars galaretka do laminacji włosów 22,99zł/200ml

Galaretka do laminacji włosów Stars from the Stars prezentuje się naprawdę kosmicznie! Sama robiłam wielokrotnie domowy zabieg laminacji włosów i świetnie on na nie działa, więc jestem przeszczęśliwa, że będę mogła używać produktu gotowego. To na pewno przyspieszy moją pielęgnację, na którą ostatnio, niestety, nie mam zbyt wiele czasu. Galaretka nadaje się do włosów o każdej porowatości, ma nadawać im gładkość oraz blask. Skład oparty został o gumę agar i proteiny ryżu. Już nie mogę się doczekać pierwszego użycia! Liczę na nieziemski efekt gładkiej tafli. 


4. Westlab Recover regenerująca sól do kąpieli z ekstraktem z białej wierzby, eukaliptusem i arniką 15,92 zł/454g

Regenerująca sól do kąpieli z ekstraktem z białej wierzby, eukaliptusem i arniką Recover od Westlab bardzo mnie zaciekawiła, ponieważ nie miałam wcześniej do czynienia z tą marką. Połączenie białej wierzby, eukaliptusa oraz arniki zapowiada, że będzie to mocno relaksujący produkt. Kryształki soli w połączeniu z wyciągami z wyżej wymienionych już składników sprawdzą się po ciężkim dniu, wymagającym treningu lub stresującej sytuacji czy nawet u progu infekcji. W tym momencie żałuję, że nie posiadam wanny, ale może uda mi się przygotować jakieś spa dla stóp z wykorzystaniem tej soli. 


5. So!Flow by VisPlantis maska z glinką do skóry głowy regulująca sebum 19,99zł/100ml

Drugi produkt w pudełku do pielęgnacji włosów to maska z glinką do skóry głowy regulująca sebum So!Flow od VisPlantis. Ostatnio pisałam Wam na moim Instagramie, że skóra głowy mocniej mi się przetłuszcza, więc chętnie sprawdzę ten produkt. Zawarta w kosmetyku zielona glinka pochłania nadmiar sebum, dzięki czemu sprawia, że włosy zachowują świeżość dłużej. W składzie maski producent umieścił również olejek z drzewa herbacianego, ekstrakt z rozmarynu czy piroktonian olaminy. Opakowanie posiada wygodny plastikowy dozownik, a sam kosmetyk pachnie jak tropikalny koktajl. Brzmi to bardzo zachęcająco. 

6. Miya Cosmetics myTonic Hydrating tonic all-in-one 34,99 zł/150ml

Moja pielęgnacja już nie istnieje bez toniku, zatem mamy w pudełku Birthday kolejny produkt, który na pewno mi się przyda. Nawilżający tonik Miya Cosmetics myTonic posiada lekką, wodną formułę. Działa wielotorowo: tonizuje, przywracając naturalne pH, łagodzi wrażliwą i podrażnioną skórę, nawilża i wzmacnia, zmniejsza widoczność porów, delikatnie oczyszcza i rozświetla, poprawia ogólną kondycję skóry. Widać, że nadaje się dla każdego typu cery. Warto podkreślić, że tonik został przebadany dermatologicznie i okulistycznie. 


7. Efektima Vege rozjaśniające i udoskonalające hydrożelowe płatki pod oczy Kurkuma & Pietruszka 6,99zł

O naszą okolicę wokół oczu zadbają rozjaśniające i udoskonalające hydrożelowe płatki pod oczy Kurkuma i Pietruszka Efektima Vege w soczystym pomarańczowym kolorze. Są dedykowane zwłaszcza przemęczonej i poszarzałej skórze twarzy. Skład jest po brzegi wypełniony substancjami aktywnymi, które pozytywnie działają na skórę.
Za sprawą kurkukmy płatki mają za zadanie przywrócić promienny i świetlisty wygląd okolicy pod oczami, a pietruszka ma z kolei działanie rozjaśniające. Płatki można schłodzić, aby wzmocnić ich działanie.

8. OnlyBio kokos żel pod prysznic 22,49 zł/400ml

Kokos to jeden z moich ulubionych zapachów, więc ucieszyła mnie również obecność w pudełku Birthday żelu pod prysznic OnlyBio Kokos. Duża butla żelu posiada wygodne opakowanie z pompką standardowe dla produktów tego typu marki OnlyBio. Kąpiel przy udziale żelu Kokos ma być czystą przyjemnością. W składzie znajdziemy aż 98% składników pochodzenia naturalnego. Żel należący do linii Body in Balance zatroszczy się o ciało: doskonale oczyści skórę, a do tego zregeneruje i nawilża ją oraz zadba o barierę hydrolipidową. Jestem przekonana, że zostanę jego fanką, jeśli wypełni obietnice producenta i będzie kusząco pachniał kokosem :) 


9. Rosadia mleczko do demakijażu 20 zł/150ml

Delikatne mleczko do demakijażu skóry suchej, wrażliwej, dojrzałej i naczynkowej od marki Rosadia łagodnie, ale skutecznie oczyszcza, nie powodując podrażnień. Spowalnia procesy starzenia i pozostawia skórę promienną i sprężystą. W dość prostym składzie kosmetyk zawiera m.in. oleje z pestek dzikiej róży, pestek winogron, słonecznikowy oraz rycynowy. Mleczka wracają obecnie do łask, więc chętnie je sprawdzę. Może być świetne dla mojej naczynkowej lubiącej się przesuszać cery. 

10. OnlyBio szczotka do włosów Finger Brush 29,99 zł

Szczotka do włosów OnlyBio była pierwszym produktem z pudełka, który od razu został przeze mnie użyty. Bardzo spodobał mi się różowy kolor szczotki oraz jej niebanalny design i dwa rodzaje igiełek. Jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam swoje włosy po uczesaniu się. Wyglądały jak nabłyszczone! Szczotka jest bardzo lekka, dobrze leży w dłoni oraz nadaje się do czasania zarówno włosów suchych, jak i mokrych. W rączce umieszczono dodatkowy szpikulec, który umożliwia wydzielenie pasm podczas wykonywania fryzur. Już teraz mogę przyznać, że to hit pudełka Birthday!

11. Kokie Professional Kissable błyszczyk do ust On Fire VM828 19,90zł/7ml

W pudełku Birthday nie brakło również kolorówki. Kokie Professional Kissable to matowa pomadka w płynie, która nie rozmazuje się i nadaje ustom intensywny połysk oraz nie wysusza ust. Wersja On Fire VM828 to piękna intensywna czerwień, idealna na Święta, choć nie tylko. 

12. Max Factor 2000 calorie Pro Stylist tusz do rzęs 

Drugi produkt z kategorii kolorówka to tusz do rzęs Max Factor 2000 calorie Pro Stylist. Ten tusz do rzęs gwarantuje spektakularny efekt uniesienia rzęs, efekt jak po liftingu.
Jego innowacyjna formuła została wzbogacona o specjalne woski, które podnoszą rzęsy nawet o 25 stopni. Dodatkowo dzięki obecności pantenolu i witaminy E, maskara Pro Stylist pielęgnuje rzęsy. Jestem bardzo ciekawa tego tuszu, ponieważ widziałam, że posiada szczoteczkę jaką lubię najbardziej, czyli lekko wygiętą w łuk. 


13. Śliwka saska śliwka w czekoladzie deserowej 

Urodzinowe pudełko zaskoczyło nas również słodkim dodatkiem, czyli śliwką w czekoladzie wyprodukowaną przez manufakturę Alta SASKA Fabrykę Czekolady. Śliwki są oprószone kakao i oblewane czekoladą belgijską. Śliwka kandyzowana pochodzi z polskich sadów i posiada godło ogólnopolskiego programu Doceń Polskie. Uwielbiam śliwki w czekoladzie, więc dla mnie bardzo trafiony dodatek. Szkoda tylko, że w pudełko otrzymaliśmy tylko jedną sztukę :) 

14. OYONO Noc suplement diety z ekstraktami roślinnymi, witaminą N6 i melatoniną

W boxie znalazłam również suplement diety z ekstraktami roślinnymi, witaminą N6 i melatoniną OYONO noc. Suplement ma za zadanie ułatwiać szybsze zasypianie, wspierać spokojny, odprężający sen oraz sprzyjać przespaniu nocy bez przerywania snu. W opakowaniu znajduje się 12 3-fazowych tabletek. Ostatnio pojawiły się u mnie problemy ze snem, więc chętnie poznam ten produkt. Myślałam już o zakupie tego typu suplementy, więc trafił do mnie w idealnym momencie. 

15. Manufaktura Cukierków lizak malina-truskawka-jabłko 8 zł/szt.

Najnowszy box zaskoczył nas również uroczym lizakiem malina - truskawka - jabłko od Manufaktury Cukierków. Ten produkt zarezerwowała już do testowania moja córka :) Lizak został wyprodukowany ręcznie, bez glutenu, bez laktozy, bez konserwantów i bez produktów pochodzenia zwierzęcego. Co istotne, barwniki zawarte w lizaku są naturalne! Spodziewam się słodko-kwaśnego smaku i jestem bardzo ciekawa jak spodoba się on mojej córce. Lizak już na pierwszy rzut oka wygląda pięknie. Kolory są naprawdę intensywne, aż trudno uwierzyć, że pochodzą z naturalnych barwników.

Na zdjęciu możecie zobaczyć całą zawartość pudełka Birthday od Pure Beauty. Zawartość jest świetna. Te pudełka nie mają sobie równych. Wersja urodzinowa przebiła w moim prywatnym rankingu chyba wszystkie inne. Mamy tutaj bardzo ciekawe produkty do włosów, kosmetyki do domowego spa oraz produkty, które sprawdzą się w zimowej pielęgnacji. Wisienką na torcie okazały się słodkości. Wszystkie produkty mi się przydadzą, nie ma tutaj nietrafionych dla mnie kosmetyków. 

Jak Wam się podoba zawartość? Czekam na Wasze komentarze. 

Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką PURE BEAUTY. 
Muju płatki pod oczy z pudełka Pure Beauty Zrelaksuj się

Muju płatki pod oczy z pudełka Pure Beauty Zrelaksuj się

Cześć!

O skórę pod oczami należy dbać, szczególnie, gdy jesteśmy już po trzydziestce. Fajnym rozwiązaniem, jeśli chodzi o pielęgnację okolicy oczu są płatki pod oczy. Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o płatkach, które kosztują naprawdę niewiele i można dostać je w drogeriach Rossmann, co moim zdaniem sprawia, że są naprawdę ciekawym kąskiem. Zapraszam na recenzję płatków pod oczy Muju, które znalazłam w ostatnim pudełku Pure Beauty Zrelaksuj się. 

Opakowanie płatków Muju jest wykonane z papieru i muszę od razu przyznać, że co do niego mam małe zastrzeżenie. Opakowanie zawiera bowiem aż 30 płatków, więc będziemy z nich korzystać jeszcze wielokrotnie. Niemniej nie ma możliwości jego ponownego zamknięcia. Wiem, że to ze względów ekologicznych, ale trzeba pamiętać, żeby po otwarciu opakowanie szczelnie zamknąć, np. w woreczku strunowym. Same płatki są wykonane z biodegradowalnych włókien, przy tym są bardzo cienkie i świetnie przylegają do skóry pod oczami. Nie zsuwają się i nie przemieszczają. 

W składzie płatków znajdziemy m.in. kolagen czy aloes. Kolagen pomaga zmniejszyć obrzęki i cienie pod oczami, aloes wykazuje działanie przeciwzapalne i łagodzące, a witaminy odżywiają wiotką skórę.

Działanie płatków jest zadowalające. Od razu po aplikacji przynoszą ulgę opuchniętej skórze pod oczami, lekko chłodząc. Dodatkowo bardzo fajnie nawilżają skórę. Za każdym razem aplikuję je na 15-20 minut tak jak zaleca producent i jest to czas wystarczający, aby poczuć opisane już efekty. Po zdjęciu płatków na skórze zostaje lekka delikatna warstwa, którą wklepuję. 

Co jednak istotne to fakt, że płatki kosztują w drogeriach Rossmann ok 10 zł. Uważam, że to bardzo dobra cena jak za 15 par płatków, które nawilżają skórę pod oczami. 

Wciąż możecie dostać płatki w pudełku Pure Beauty Zrelaksuj się


Używacie płatków pod oczy? 

Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką Pure Beauty. 

Żelowy peeling z kwasami AHA i PHA Bielenda Professional z boxa Pure Beauty

Żelowy peeling z kwasami AHA i PHA Bielenda Professional z boxa Pure Beauty

Cześć!

Żelowy peeling z kwasami AHA i PHA 9% Bielenda Professional to jeden z produktów, który od razu wpadł w mi oko po otwarciu najnowszego pudełka Pure Beauty Zrelaksuj się. Akurat skończyłam swój poprzedni peeling do twarzy, więc od razu zainteresowała mnie ta propozycja od polskiej marki Bielenda Professional. Przyznam jednak, że trochę obawiałam się działania kwasów na moją cerę (która jest naczynkowa i ma tendencję do odwodnienia), ale zupełnie niepotrzebnie! Zdradzę też od razu, że ten peeling to prawdziwy sztos. Jestem wręcz oczarowana jego działaniem oraz efektami, które uzyskałam w tak krótkim czasie. 

Stosując tego typu produkty, trzeba jednak przestrzegać kilku zasad. Pamiętajcie przede wszystkim, żeby przechowywać peeling z dala od dostępu światła, w temperaturze pokojowej. Jeśli peeling żelowy nie jest jedynym produktem kwasowym w pielęgnacji należy sięgać po niego raz na 7-10 dni, w innym przypadku można sięgać po niego nawet dwa razy w tygodniu. Ja stosowałam żelowy peeling Bielenda Professional właśnie dwa razy w tygodniu, ponieważ zauważyłam, że moja cera bardzo dobrze go toleruje. Ba, wciąż go stosuję, ponieważ jest niesamowicie wydajny. 
Skład peelingu opiera się oczywiście na kwasach. Ten złuszczający kosmetyk zawiera kompleks specjalnie dobranych kwasów AHA (glikolowego, migdałowego, mlekowego) oraz kwas laktobionowy PHA. Wszystkie te kwasy są bardzo skuteczne w pielęgnacji i mają wszechstronne działanie. 
Konsystencja peelingu jest żelowa. Dzięki temu produkt rozprowadza się bezproblemowo i szybko - wręcz "przylega" do powierzchni skóry, nie spływa. Za każdym razem nakładalam go na oczyszczoną i osuszoną skórę twarzy, po czym zostawiałam go na 10 minut, a następnie zmywałam wodą. Peeling nie posiada zapachu. Warto również pochwalić opakowanie, które jest wygodne i higieniczne. 

Efekt jaki jest zauważalny natychmiast po zmyciu żelowego peelingu z kwasami AHA i PHA Bielenda Professional to niesamowite wygładzenie skóry. Jednocześnie skóra nie jest przesuszona. Niemniej jednak producent zaleca stosowanie maski łagodzącej po użyciu peelingu żelowego. Mimo że ja nigdy tak nie robiłam, to nie zauważyłam negatywnych skutków działania kwasów na swoją cerę. Muszę jednak nadmienić, że po aplikacji peelingu Bielenda Professional zawsze stosowałam łagodzący, odżywczy krem. Co więcej, zauważyłam, że cera stała się świetlista, a jej koloryt pięknie się wyrównuje, a z tym miałam spory problem przez ostatnie lata. 

Zdecydowanie polecam żelowy peeling z kwasami AHA i PHA Bielenda Professional. Jesień to idealny moment na wprowadzenie kuracji kwasami. Myślę, że jeśli chcecie spróbować wprowadzić tego typu "zabieg" do swojej domowej pielęgnacji, żelowy peeling marki Bielenda Professional będzie najlepszym wyborem. Pure Beauty zmieniacie moją pielęgnację na lepsze :) Ta pozytywna recenzja jest zupełnym potwierdzeniem, że nie taki diabeł straszny jak go malują, a ja od teraz nie będę już obawiać się kwasów. 

Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z marką Pure Beauty.